Obiecałam, że na blogu pojawi się tekst dotyczący żywienia dzieci. To nie jest prosta sprawa, bo tak jak nie istnieje jeden model zdrowego żywienia dorosłych, tak nie ma jednej recepty na idealną dietę dziecka. Tym bardziej, że wiele zaleceń trudno wdrożyć ze względu na indywidualne „upodobania” dzieciaków (rodzice zapewne wiedzą, o czym mowa 🙂 ).

Nieco łatwiej jest z niemowlętami. Tutaj schemat jest dość ujednolicony, zasady jasne, a preferencje młodego człowieka jeszcze nie tak… wysublimowane. Od tego więc zacznę, a później zastanowię się, co poradzić Wam w kwestii zbuntowanych dwulatków 🙂

Pierwsze miesiące życia

Najlepszym rekomendowanym pokarmem dla noworodków jest mleko matki. Idealnie jest, jeśli przez pierwsze 6 miesięcy życia dziecko będzie „na piersi” i co do tego panuje zaskakująca zgoda w różnych środowiskach zajmujących się żywieniem. Nie ma natomiast zgody co do metody: karmienie „na żądanie” czy „na zegarek”. Wszyscy rodzice powinni dopracować się po prostu własnej metody, obserwując swoje dziecko, bo nie każda metoda sprawdzi się w każdej rodzinie.

Dłuższe karmienie jest również jak najbardziej wskazane, ale to pierwsze 6 miesięcy jest kluczowe. Budujemy w ten sposób zdrowie dziecka na całe życie. A bez tego? Także da się, jeśli jednak mama ma możliwość karmienia, to z punktu widzenia fizjologii dziecka, nie powinna z tego rezygnować. O innych punktach widzenia nie wspominam, bo to temat rzeka, który nie mnie roztrząsać.

pierś_Madame.FIT

Od 5 miesiąca życia

Od 5 miesiąca życia można już stopniowo rozszerzać dietę malucha, choć nadal podstawą powinno być mleko matki lub względnie mleko modyfikowane. Co więc dodać do diety? Gotowane miksowane warzywa (np. marchew) lub owoce (np. jabłko, banan), mięso, jajka, ziemniaki, kaszki czy kleiki początkowo bezglutenowe, produkty zbożowe w małych ilościach. Jeśli chodzi o płyny: woda bez ograniczeń (niskozmineralizowana, najlepiej kupowana w szkle), sok 100%, przecierowy, bez dodatku cukru, do 150 ml na dobę. W tym okresie pojawia się też sprawa glutenu. Nie ma wystarczających badań, które potwierdziłyby, że okres i sposób podania pierwszych produktów glutenowych może wpływać na późniejsze problemy z glutenem. O ile do niedawna mówiło się o obligatoryjnym wprowadzaniu glutenu od 4 miesiąca życia, o tyle obecnie rodzicom pozostawia się tu dowolność (choć proponuje się też, by wprowadzać go nie wcześniej niż w 5 i nie później niż w 6 miesiącu życia).

Od 7 miesiąca życia

W tym okresie dalej powinno trwać rozszerzanie diety. Teraz już w zasadzie, o co chcemy. Należy to po prostu testować. Mogą to być różne rodzaje mięsa, ryby, warzywa i owoce, kasze, pieczywo – początkowo jasne, jogurt naturalny, sery, kefir, woda i soki – jak wcześniej. Najlepiej wszystko wprowadzane pojedynczo, by obserwować reakcję organizmu dziecka. Jeśli wszystko jest ok to znaczy… że wszystko jest ok 🙂 Oczywiście należy dostosować sposób podania i konsystencję do możliwości dziecka.

Mówi się o zasadzie „róbta co chceta”, co oznacza, że rodzic decyduje CO dziecko zje, KIEDY i JAK jedzenie będzie podane, a dziecko decyduje CZY posiłek zje i ILE zje. Tę zasadę należałoby wydrukować i powiesić na ścianie wszystkim babciom, bo bardzo istotne jest nieprzekarmianie dziecka w tym okresie. I nie ma co się martwić, niemowlęta mają tę niesamowitą zdolność, która w toku socjalizacji w dziwny sposób zanika, że wiedzą kiedy są głodne oraz kiedy głód został zaspokojony.

dziecko_z_arbuzem_Madame.FIT

Pierwszy rok życia malucha jest więc stosunkowo prosty… pod względem żywieniowym oczywiście. Schody zaczynają się później, w okresie od 13 do 36 miesiąca życia. Ten okres określa się jako najbardziej krytyczny dla możliwości wystąpienia niedoborów i zahamowania wzrostu i rozwoju dziecka. I   o tym niebawem.

Na podstawie: Szajewska H., Socha P., Horvath A. i wsp.: Zasady żywienia zdrowych niemowląt. Zalecenia Polskiego Towarzystwa Gastroenterologii, Hepatologii i Żywienia Dzieci. Standardy Medyczne/Pediatria 2014

Komentarze