Często słyszę, że moi podopieczni nie przepadają za bakłażanem. Faktycznie, kiepsko przygotowany może mieć specyficzny smak. Ja go lubiłam zawsze, ale od kiedy znalazłam na niego super sposób, uwielbiam jeszcze bardziej! I wcale go nie nasalam i nie czekam aż wycieknie z niego gorzka woda, jak robi się to tradycyjnie. A goryczy i tak w nim nie ma! Dodatki to oczywiście kwestia fantazji, fajnie sprawdzi się np. jakieś mięsko mielone. U mnie dziś opcja vege 🙂 Jeśli do tej pory nie lubiliście bakłażana, to zróbcie do niego jeszcze jedno podeście. Jeśli i tym razem nie przejdzie, to możecie powiedzieć, że faktycznie to nie Wasze warzywo. Ale spróbujcie! Aha, cały myk w czasie pieczenia, więc nie skracajcie go! 🙂

Składniki:

1 bakłażan
6 łyżek ugotowanej kaszy pęczak
2 płaskie łyżeczki koncentratu pomidorowego
1 mała cebula
1 jajko
1 płaska łyżeczka masła klarowanego
Świeże zioła,. np. bazylia, tymianek
Natka pietruszki – im więcej, tym lepiej
Sól, pieprz

Jak zrobić:

Bakłażana przekrawamy wzdłuż. Wyjmujemy środek, który odkładamy na talerzyk. Wstawiamy na 20 minut do piekarnika rozgrzanego do 180 stopni. Kaszę gotujemy, najlepiej na wywarze warzywnym (jeśli nie mamy można dosypać suszoną włoszczyznę – to taka wegeta, tylko bez zbędnych dodatków, np. jak to: KLIK >>). Na maśle podsmażamy cebulkę pokrojoną w kostkę, na koniec dodajemy środek bakłażana (może być nie cały, w zależności, ile potrzebujemy farszu do bakłażanów, czyli od ich wielkości). Przesmażamy wszystko razem i mieszamy z ziołami, jajkiem i kaszą. doprawiamy solą i pieprzem. Wyjmujemy bakłażana i układamy na każdej połówce farsz. Pieczemy ok. 25 minut. Po wyjęciu posypujemy natką.

1 porcja = 2 połówki bakłażana   370 kcal, B: 15  T: 11,2  W: 62,2

Komentarze