Wiemy już z poprzedniego wpisu (a jeśli nie wiemy, to  KLIK >> ), czym jest metabolizm. Wiemy też, że bywają sytuacje, w których jest on spowolniony w  stosunku do naturalnego tempa przemiany materii. Skoro możliwe jest spowolnienie metabolizmu, to można go także przyspieszyć. Jak? O tym poniżej.

Po pierwsze aktywność

Pamiętając wzór na całkowitą przemianę materii (CPM) wiemy, że składa się ona z podstawowej przemiany materii (PPM) i naszej aktywności fizycznej (PAL).  Na pierwszą składową wpływu nie mamy, bo – choćbyśmy bardzo chcieli – nie zmienimy naszego wieku czy wzrostu. Także waga nie zmieni się z dnia na dzień. Także PPM nie do ruszenia. Tym, na co mamy wpływ, jest druga składowa, a więc aktywność fizyczna. Im będzie ona wyższa, tym wyższe będzie tempo naszego metabolizmu. I oczywiście najlepszym sposobem jest tu sport, ale nawet jeśli nie jesteśmy do tego do końca przekonani, to zawsze zostaje jeszcze codzienna aktywność, która także w pewnym stopniu przełoży się na wyższe CPM. Spacery, używanie schodów zamiast windy, szybki marsz do pracy zamiast samochodu itd. To codzienne, drobne aktywności, które zsumowane przyniosą rezultat.

Regularne posiłki

Kiedy jemy regularnie, nasz organizm wie, czego może się po nas spodziewać – nie urządzamy mu huśtawek w stylu raz 1 godzina, a raz 8 godzin przerwy pomiędzy posiłkami. W takiej sytuacji każdy by zgłupiał, nawet nasz mądry organizm. A jako że jest mądry, to nie będzie się nami bawił w kotka i myszkę i w pewnym momencie powie: „Stop. Skoro nie wiem, czy i kiedy dostanę kolejną porcję, to lepiej spowolnię spalanie poprzedniej porcji – metabolizm, żeby w razie czego starczyła na dłużej.” I dopóki porządnie się z nim nie przeprosimy, wprowadzając regularne posiłki, nasz organizm będzie działał w trybie spowolnionym.

Woda

Wciąż niedoceniana. Myśląc o zdrowych nawykach, odchudzaniu, zwykle zaczynamy od jedzenia. Błąd. Pierwsze i podstawowe miejsce powinna mieć tu woda. Odpowiednia podaż wody ma dla naszego organizmu kolosalne znaczenie organizmu, ale to temat rzeka – nie na ten artykuł. Tutaj powiedzmy sobie tylko jasno – picie odpowiedniej ilości wody to jeden z najlepszych sposobów na przyspieszenie przemiany materii. Ile to odpowiednio? Bardzo średnio można powiedzieć, że ok. 1 litr na 35 kg masy ciała, jednak nie mniej niż 1,5 litra (a ja poszłabym krok dalej i powiedziała, że min. 2 l). Pamiętajmy jednak, że w czasie upałów zapotrzebowanie to wzrasta, także woda wypita w trakcie wysiłku fizycznego nie wlicza się do tego bilansu.

Ostre przyprawy

Chilli, tabasco, pieprz. Ostre przyprawy nie tylko nadają niepowtarzalnego smaku naszym potrawom, ale korzystnie wpływają na tempo przemiany materii. Oczywiście nie należy z nimi przesadzać, bo łatwo mogą podrażnić nasz układ trawienny, ale jeśli nie mamy tego typu dolegliwości raz na jakiś czas trochę pikanterii nie zaszkodzi.

Kawa

Stosowana z umiarem kawa ma korzystne właściwości dla naszego organizmu. Jedną z nich jest właśnie podkręcanie metabolizmu, które zawdzięczamy kofeinie. Wielu z nas może to łatwo zaobserwować. Mówię o tych, którzy po kawce bardzo szybko biegną do toalety. Ważne jednak, by zdać sobie sprawę, czym jest kawa. Chodzi tu o naturalną substancję, najlepiej świeżo mielone ziarna. Popularny rozpuszczalny proszek z kawą ma wspólną tylko nazwę. Warto też dodać, że w przypadku kawy nie działa zasada „im więcej, tym lepiej”. 2-3 filiżanki dziennie to maksymalna dawka, bo poza korzystnymi właściwościami, kawa ma także kilka niepożądanych, m.in. działa moczopędnie, a więc odwadniająco.

Błonnik

Hasło ostatnio bardzo modne. Wiele sieciówek z poradami dietetycznymi oferuje odchudzanie przy pomocy suplementów z błonnikiem. Tymczasem substancja ta występuje w naturze i jakoś tak się składa, że w naturalnej postaci działa dużo skuteczniej i zdrowiej. Gdzie można go znaleźć? Przede wszystkim zawierają go warzywa i owoce, a także pełne ziarna, płatki owsiane, otręby. Odpowiednie ich spożycie korzystnie wpływa na pracę naszych jelit, dzięki czemu także na przemianę materii. Warto tylko pamiętać, że jeśli do tej pory nie jadaliśmy zbyt wielu produktów wysokobłonnikowych, powinniśmy wprowadzać je stopniowo. Czemu? Żeby ze skutków gwałtownego przyspieszenia metabolizmu nie cieszyć się przez cały dzień spędzony w toalecie. No i dodatkowo jeśli zwiększamy ilość błonnika w diecie, powinniśmy zadbać także o zwiększoną podaż wody.

Komentarze