Bez wstępu, prosto z mostu, odpowiadając na tytułowe pytanie:

– picie wody zamiast soków

– zamiana windy na schody

– pieczenie zamiast smażenia

– spanie 7 godzin zamiast 5

– zmiana mlecznej czekolady na gorzką

– słodzenie kawy ksylitolem zamiast cukru

– spacer zamiast autobusu

– stanie zamiast siedzenia

Mogę tak jeszcze długo… Wariatka, pomyślisz. Zanim jednak zamkniesz tę stronę i nigdy tu nie wrócisz, przeczytaj jeszcze kilka zdań.

Żadna z wymienionych aktywności nie przyniesie prawdopodobnie oczekiwanego efektu, to prawda, ale wszystkie razem już tak (no dobra, chyba, że mieszkasz na 10 piętrze i wychodzisz z domu 7 razy dziennie, wtedy zmiana windy na schody wystarczy, by zauważyć rezultaty :)). Chodzi o efekt synergii. Wszechwiedząca Wikipedia podpowiada:  Synergia (efekt synergiczny, z gr. συνεργία „współpraca”) to współdziałanie różnych czynników, którego efekt jest większy niż suma poszczególnych oddzielnych działań.

Chcę Ci pokazać, że droga do lepszej sylwetki i zdrowszego organizmu, jest wbrew pozorom prosta. Nie musisz rzucać się na głęboką wodę. Nie musisz od razu wylewać hektolitrów potu na siłowni i rezygnować z dotychczasowych posiłków. Wystarczy, że zmienisz nieco sposób wykonywania niektórych czynności w ciągu dnia czy zastosujesz nowe techniki kulinarne (sprawdź TUTAJ, jak w prosty sposób zmodyfikować swój jadłospis, żeby zaoszczędzić setki kalorii). A i to nie wszystko naraz.

Zastosuj metodę małych kroków. Tydzień z wodą, tydzień bez smażenia, tydzień bez windy. Sprawdź, czy te nawyki są dla Ciebie. Pomyśl, to tylko tydzień, nie musisz robić tego do końca życia. Chyba, że po tygodniu uznasz, że wcale nie jest to takie złe i męczące, a czujesz się dzięki temu lepiej. Po kilku takich tygodniach zostaniesz z zestawem nawyków, które będą TWOJE. Przetestowałaś, zdecydowałaś, co zachowujesz dla siebie, a co w Twoim przypadku się nie sprawdza. I z tych nawyków – cegiełek zbudujesz nową siebie.

O kolejnych nawykach – cegiełkach, które w połączeniu z innymi tworzą efekt synergii jeszcze napiszę. Ale jestem pewna, że już teraz sama możesz wymyślić kilka takich cegiełek do testowania. Działaj!

Komentarze