Słońce postanowiło jeszcze z nami zostać, upałów nie ma, ale zimno też nie jest. Więc zanim przerzucimy się na rozgrzewające zupy, możemy jeszcze trochę pokorzystać z chłodnych i sycących koktajli. Przy okazji mogą pomóc nam zbudować odporność przed jesiennymi słotami. Poniżej kilka przepisów na klasyczne i mniej klasyczne połączenia. Zapraszam!

1. Ponadczasowa klasyka

klasyka_Madame.FIT
1 szklanka maślanki
1 banan
1 szklanka truskawek

TIP: Truskawki mogą być mrożone. Mrożenie to sposób przechowywania żywności, który zachowuje najwięcej wartości odżywczych. A więc jesienią i zimą – mrożonki w ruch!

2. Jagodowy zawrót głowy

jagodowy_Madame.FIT

1 szklanka maślanki naturalnej
1 banan
1/2 szklanki jagód

TIP: Spotykam się czasem z opinią, że jagód nie trzeba myć, bo są „niepryskane”. To wielki błąd. Te owoce trzeba myć najdokładniej ze wszystkich, najlepiej w ciepłej wodzie, gdyż mogą zawierać odzwierzęce pasożyty, którymi zakażenie dla człowieka może skończyć się nawet śmiercią!

  1. Egzotyczna miłość

egzotyka_Madame.FIT

1/2 ananasa
3 gałązki selera naciowego
3/4 szklanki wody kokosowej

TIP: Do zblendowania selera naciowego potrzeba naprawdę dobrego sprzętu. Skąd pomysł na nazwę koktajlu? Seler naciowy jest naturalnym afrodyzjakiem, który wspomaga potencję, a ananas… a ananas wiadomo… 🙂 Szczególnie polecam więc panom.

  1. Smakowity Rudzielec

rudy_Madame.FIT

1 jabłko
1 gruszka
1 duża marchewka
Opcjonalnie woda

TIP: Jeśli nasz blender nie poradzi sobie z surową marchewką, można ją wtedy pokroić w plastry i odrobinę podgotować na parze. Regularnie spożywana marchewka pomoże nam na dłużej zachować letnią opaleniznę.

  1. Ty Buraku!

burak_Madame.FIT

1 jabłko
1 burak
1 duża garść szpinaku
Opcjonalnie woda

TIP: Buraka najlepiej jest upiec w piekarniku. Zachowa on dużo więcej wartości odżywczych niż ugotowany w wodzie. Trochę to trwa, więc najlepiej zrobić to przy okazji, np. piekąc ciasto. Buraka szorujemy i zawijamy w folię aluminiową – koniecznie, inaczej wypuści sok i doszorowanie piekarnika będzie równać się z cudem. Pieczemy ok. 40 min., w zależności od wielkości warzywa. Po wyjęciu studzimy i zdejmujemy skórę (lub nie, ja czasem tego nie robię, jeśli burak pochodzi z działki cioci i porządnie go wcześniej wyszoruję 🙂 )

Komentarze