Wielu ludzi dostrzega dziś w zmianie sposobu odżywiania szansę na poprawę swojego zdrowia. Moda, nie moda? Nieważne. Ja nie widzę w tym nic złego.

Aby zdrowo się odżywiać potrzebujemy przede wszystkim podstawowej wiedzy o zasadach zdrowego odżywiania. Dziś uznajemy, że ją mamy. Potrzebujemy też chęci i motywacji, by wdrożyć odpowiednie nawyki. Umówmy się, że jesteśmy zmotywowani na maska – super, prawda? 🙂

Więc wydaje się, że mamy wszystko. Faktycznie… prawie. Jest jeszcze coś, co znacznie możne ułatwić nam przejście na zdrową stronę mocy. Odpowiednie sprzęty kuchenne. I o tym dzisiaj. Absolutnie nie jest to niezbędne, ale zdecydowanie ułatwiające. A więc przedstawiam Wam mój osobisty TOP 5!

  1. Patelnia IKEA TROVÄRDIG

patelnia_Madame.FIT

Królowa wśród patelni. Można na niej smażyć bez tłuszczu. I to tak na serio – przetestowane milion razy. Wszelkie placki, także ziemniaczane, naleśniki, mięso. Świetna sprawa i to nie dlatego, że tłuszcz jest zły. Smażenie jest złe. Lepiej usmażyć bez tłuszczu, a tłuszcz spożyć w wersji „na surowo”.

  1. Blender typu „Mix and go”

blender_Madame.FIT

Koktajle to jedne z najszybszych, najzdrowszych i najbardziej pożywnych posiłków. Znajdują miejsce w dietach większości moich podopiecznych. Są szybkie, a jeszcze szybsze stają się, gdy używamy blendera typu „mix and go” – blendujemy w kielichu, który następnie odczepiamy, zakręcamy i zabieramy ze sobą. Szybciej się nie da. Na rynku jest ich dość sporo, warto porównać ceny, w dyskontach można czasem trafić super okazje.

  1. Mały dzbanek do kawy/herbaty IKEA

zaparzacz_Madame.FIT

Herbaty i zioła w torebkach to na ogół nic dobrego. Zdecydowanie polecam moim podopiecznym te sypane i najczęściej spotykam zdecydowany opór. „Bo to tyyyleeee zachodu… i te fusy!”. Racja, więc jest fajna opcja. Mały dzbanek, który mieści akurat tyle, ile jeden kubek. Takie dzbanki są popularne, ale wszystkie duże. Tej wielkości spotkałam tylko w Ikei – a szukałam długo. Dla mnie to najwygodniejsza opcja, lepsza niż małe zaparzacze, z których cieknie, a kiedy się je wyjmie, to ubywa pół kubka naparu. Kilkoro moich podopiecznych też już przekonało się do sypanych herbat 🙂

  1. Pojemniki Sistema

pojemniki_Madame.FIT

Skoro decydujemy się na „zdrową stronę mocy”, to raczej odpada kupowanie lunchu u Pana Kanapki czy w okolicznym barze. Nieodzowne będą pojemniki na zupki, sałatki, domowe placki i kanapki. Ja testowałam już różne i do tej pory nie znalazłam lepszych niż Sistema. Są szczelne,  trwałe, nie mają w składzie trującego Bisfenolu A. No i ładne też są, więc gadżeciaże powinni być zadowoleni 🙂

  1. „Coś” do wyciskania cytryny

wyciskacz_Madame.FITprod4813_max_2

wyciskacz3_Madame.FIT

Kolejnym zaleceniem, który otrzymują ode mnie moi podopieczni jest picie rano wody z cytryną. Sama to robię i sama wkurzałam się kiedyś na pryskającą po kuchni o 6 rano cytrynę. Ale i na to są patenty. Mniej lub bardziej skomplikowane, ale zawsze ułatwiające życie. Zwykła osłonka, jak na obrazku nr 1 wystarczy.

 

Czy to są gadżety, bez których nie można żyć? Nie. Czy ułatwiają życie? Tak. A jak można, to czemu nie ułatwić sobie tego, i tak niełatwego, procesu zmiany nawyków. Powodzenia!

Komentarze