Jak sądzisz, 500 kcal to mało czy dużo? To zależy, zapewne odpowiesz. Jasne.

Dieta przeciętnej kobiety w Polsce to ok. 1800-2000 kcal dziennie. Moje podopieczne często nie dowierzają, wydaje im się, że zjadają maksymalnie 1500 kcal. A jak zaczynamy liczyć okazuje się, że jest to sporo ponad 2000 kcal. Więc te 500? Dużo i niedużo.

Czyli powiedzmy, że 500 kcal to 1/4 dziennej racji pokarmowej przeciętnej babki w Polsce. A jaki produkt zawiera właśnie taką ilość energii? Np. tabliczka czekolady. Ile potrafisz ich zjeść w ciągu tygodnia?

A jeśli powiem Ci, że możesz zjeść bezkarnie jedna tabliczkę pysznej czekolady w tygodniu i zupełnie tego nie odczuć? Oto, co powinnaś zrobić, byś na wadze nie odnotowała dodatkowego 500 +.

Poniedziałek:

Po pracy zamiast autobusem wracasz pieszo: 30 min – 100 kcal

Wtorek:

Zamieniasz windę na schody: 10 minut wchodzenia po schodach – 150 kcal

Środa:

Stoisz w pracy przez 2 godziny: w porównaniu z siedzeniem nadrabiasz w sumie 100 kcal

Czwartek:

Myjesz wreszcie dawno zapomniane okna: 1 godzina – 200 kcal

Ile już mamy? Jeszcze nie doszliśmy do piątku, a tu już ponad 500! Czyli co, jemy? Może zjedzmy ze dwie albo trzy? Jak widać wcale nietrudno nadrobić nadwyżkę kaloryczną. STOP! Niestety tak to nie działa. Gdyby było to takie proste, skąd ta plaga otyłości. Cała powyższa wyliczanka jest po to, żeby uświadomić Ci, że nasze ciało nie zna matematyki, a kaloria kalorii nierówna. Ogromne znaczenie ma pochodzenie kalorii, a proste wyliczenie, jak powyżej nijak ma się do rzeczywistości. Co więc zrobić? Proponuję wykonać powyższe aktywności dla zdrowia i podniesienia całodziennego wydatku energetycznego, a z czekolady zrezygnować. No dobra, dwie kostki gorzkiej nie zaszkodzą 🙂

Komentarze