Odchudzanie zaczyna się w głowie

Chcąc schudnąć zazwyczaj skupiamy się tylko na poziomie ciała. Chcemy je wyszczuplić, ujędrnić, zrzucić oponkę, wysmuklić uda itp. Wydaje nam się, że dopiero kiedy osiągniemy ten cel, uda nam się uporządkować całą resztę niepoukładanych dotychczas spraw. Czyli: najpierw ciało, potem psychika. To niestety zła droga. Ciało i psychika są ze sobą nierozerwalnie połączone. Ba, odchudzanie zaczyna się w głowie! To nasza psychika: nastawienie, motywacja, przekonania, mają decydujący wpływ na to, czy uda nam się zapanować nad odżywianiem, osiągnąć wymarzoną sylwetkę i co ważne, utrzymać ją. Powinniśmy zatem pracować nad ciałem i umysłem jednocześnie.

Nie zjadaj emocji!

Ludzie nieustannie zajadają emocje, stres. Traktują jedzenie jako nagrodę za dobry dzień, za coś fajnego, nagradzają się w ten sposób za każdy sukces lub odwrotnie – traktują jedzenie jako coś zagłuszającego ich stan emocjonalny, unikają w ten sposób negatywnych emocji, chcą choć na chwile uciec myślami, stłumić napięcie, poczuć chwilową ulgę. Jedzenie bywa ich najlepszym przyjacielem, pocieszycielem, ale i największym wrogiem, znienawidzonym rywalem, z którym czasem tak trudno jest wygrać. Jedzenie  bywa czasem lekarstwem na całe zło. „Miałam zły dzień – idę odreagować i zjem całą tabliczkę czekolady”. „Miałam dobry dzień, odniosłam sukces – idę świętować, więc zacznę od tego, że zjem batonika… za taki sukces to nawet dwa batoniki, co jak co, ale dzisiaj to na nie z pewnością zasłużyłam!”. „Cały dzień dzisiaj odżywiałam się prawidłowo, ale na koniec dnia zjadłam jednego cukierka. Och! Teraz już wszystko stracone, w takim razie jutro zacznę od nowa , a teraz najem się „na zapas” i cały wieczór będę jeść same niedozwolone rzeczy. A od jutra oczywiście będę znowu „grzeczna”. A jak nie od jutra to od pojutrze, albo od poniedziałku, albo od pierwszego kolejnego miesiąca, albo…”. Zawsze znajdzie się jakieś „od”, jakaś pocieszająca perspektywa. Znasz to?

Dodatkową zmorą jest to, że zazwyczaj w chwilach smutku, kiedy chcemy poprawić swoje samopoczucie, najchętniej sięgamy po słodycze. Dzieje się tak dlatego, gdyż zawarte w słodyczach cukry proste powodują szybkie wydzielanie w organizmie hormonów szczęścia – serotoniny.

Błędne koło

To wszystko jest błędnym kołem, które nie prowadzi do niczego zdrowego i konstruktywnego. Powoduje jedynie nagromadzenie w sobie złości, negatywnych napięć i emocji skierowanych do samego siebie, obniżenie samooceny, atrakcyjności we własnych oczach, a wzrost stresu.

Żywienie emocjonalne – to nieprawidłowe zachowania żywieniowe, które są uwarunkowane występowaniem negatywnych emocji: złości, samotności, stresu. Występują one głównie u osób z niską samooceną[1]. Osoby neurotyczne, samotne, nieradzące sobie z emocjami, są bardziej podatne na procesy przejadania się, lub też łatwiej wpadają w anoreksję i bulimię[2]. Poznanie wpływu żywienia oraz jego poszczególnych składników na biochemię mózgu mogą stać się kluczem do rozwiązania wielu problemów zdrowotnych. Dobrze skomponowana dieta, bogata w składniki mineralne oraz witaminy, jak również terapia psychologiczna, która wzmacnia poczucie własnej wartości, walka ze stresem oraz negatywnymi emocjami może przyczynić się do lepszego efektu terapeutycznego w przypadku otyłości oraz związanych z nią zaburzeń żywieniowych, co podkreśla interdyscyplinarny problem tego schorzenia[3].

Kobiety jedzą bardziej

To zwłaszcza kobiety zajadają emocje, zagłuszają je, nie potrafią zdrowo radzić sobie ze stresem, z napięciem, często nie odróżniają głodu fizjologicznego od głodu psychicznego. Nie potrafią być uważne, żyć tu i teraz, żyją marzeniami, odkładają „właściwe” życie na później. Jeśli odnalazłaś obraz siebie w powyższym artykule, pamiętaj, że tak nie musi być już zawsze. Spróbuj zacząć „od głowy”, a efekty przyjdą same. Być może będziesz potrzebować wsparcia w tej dziedzinie, a wtedy nie bój się prosić o pomoc specjalistów.

[1] Pilska M, Jeżewska-Zychowicz M. Psychologia żywienia – wybrane zagadnienia. Wyd SGGW, Warszawa 2008.

[2] Pietrzykowska E, Wierusz-Wysocka B. Psychologiczne aspekty nadwagi, otyłości i odchudzania się. Pol Merkuriusz Lek 2008, XXIV: 472-476.

[3] Sosnowska-Bąk M. Miejsce psychologa w leczeniu otyłości. Forum Med Rodz 2009, 3(4): 297- 303.


O autorce

Ewa_Madame.FIT

Ewa Sekowska-Molga – Psycholog, coach, doradca ds. wizerunku. Ukończyła Szkołę Treningu i Warsztatu Psychologicznego Intra. Na co dzień pracuje w Poradni Psychologiczno-Pedagogicznej, prowadzi terapie indywidualne i grupowe. Wyznaje zasadę, ze emocje są nieodłącznym towarzyszem żywienia, a podstawą zdrowego odżywiania jest zawsze psychika. Temu właśnie poświęciła swoją pracę magisterską. Zajmuje się udoskonalaniem kobiet, pomaga uporządkować ich wnętrze, a także wygląd zewnętrzny.


Zapraszamy na warsztaty

„Dieta bez diety. Warsztaty z psychologiem i dietetykiem”

Radom, 3 czerwca szczegóły >>

Warszawa, 4 czerwca szczegóły >>

Komentarze