Dzisiaj będzie z trochę innej beczki. A w zasadzie nie do końca. Będzie o książce, która na pierwszy rzut oka nie ma nic wspólnego ze zdrowiem, jedzeniem, treningiem. Ale ma za to z pasją, motywacją i spełnianiem marzeń. Ale od początku.

Kiedy w grudniu otrzymałam propozycję zrecenzowania książki „Sukces polskich marek kosmetycznych. Piękne historie”, pomyślałam, że to chyba pomyłka. Co ja mam w końcu do kosmetyków poza tym, że zdarza mi się – jak to kobiecie – ich użyć. Okazało się jednak, że jest to dużo więcej niż książka o kosmetykach. To historie osób, które odniosły sukces dzięki swojej ciężkiej pracy, wytrwałości i kreatywności. To inspiracje dla wszystkich, którzy stawiają sobie ambitne cele i poszukują wsparcia w osiąganiu kolejnych sukcesów. Takim wsparciem i motywacją są opowieści osób, które już ten sukces osiągnęły.

czyta_Madame.FIT

Nie wszyscy zapewne wiedzą, że jakiś czas temu wywróciłam swoje życie do góry nogami. Zrezygnowałam z pracy, która dawała mi pewną satysfakcję, by realizować pasję. Miałam pomysł, miałam misję i odważyłam się na coś, co jeszcze kilka miesięcy wcześniej wydawało mi się czystym szaleństwem. Teraz jestem tu gdzie jestem, prowadzę jednoosobową firmę i realizuję się jak nigdy dotąd. Ale… zawsze jest jakieś ale. Mimo że wygląda to pięknie i kolorowo, niejednokrotnie zdarzają się trudności, momenty załamania, chęć rezygnacji. W takich chwilach przydaje się właśnie wsparcie od osób, które mimo swoich przeciwności, nie poddały się. I to są właśnie założyciele takich marek jak BIELENDA, DAX COSMETICS, DR IRENA ERIS czy OCEANIC. Ich sukces ma inną skalę, jest międzynarodowy, pozycja na ryku ugruntowana. Ale oni też od czegoś zaczynali, najczęściej od zera. Dlatego wywiady Lidii Lewandowskiej są dla każdego. Dla każdego, kto ma cel, ale zdarza mu się potykać na drodze do jego realizacji.

Czasem wydaje nam się, że inni mają lepiej/łatwiej/wygodniej. Nieprawda, każdy na swój sukces musi pracować. Książka wydawnictwa PWN „Sukces polskich marek kosmetycznych. Piękne historie” została wydana w odpowiednim momencie, bo styczeń to magiczny miesiąc pełen nowych początków, postanowień, planów. Szukajmy sposobów, by ta magia nie uleciała. Jednym z moich sposobów jest inspirowanie się historiami ludzi sukcesu. Skoro inni mogą realizować swoje cele, to czemu niby ja nie?

(A do tego wszystkiego książka jest pięknie wydana, ciekawie napisana i można się z niej dowiedzieć co nieco o kosmetykach – u mnie taka wiedza mocno kuleje 🙂 )

okładka_Madame.FIT

Komentarze